Mur oporowy nad Wartą. Części konstrukcji grozi katastrofa budowlana!

Większość nowych inwestycji w rejonie ulicy Szyperskiej – Piaskowej, czyli w miejscu historycznego portu rzecznego jest przykładem intensywnej działalności deweloperskiej prowadzącej do zagrożeń i konfliktów społecznych. U jej podstaw leży brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Skutkiem tego jest z jednej strony wymazywanie z historii kolejnych akcentów dziedzictwa portowego Poznania, z drugiej zgoda na chaotyczną zabudowę bez potrzebnej zieleni, części wspólnych i nie tylko miejsc parkingowych, ale nawet tych, przeznaczonych do koniecznej obsługi budynków. Jak pokazuje zlecona przez władze miasta ekspertyza dotycząca stanu technicznego muru oporowego, mamy tu także do czynienia z zagrożeniem katastrofą budowlaną.

Rada Osiedla Stare Miasto uzyskała dostęp do ekspertyzy technicznej muru oporowego nad Wartą przy ul. Szyperskiej. Raport uwzględnia kilka fragmentów muru będących we władaniu różnych pomiotów. Badania dotyczyły m.in. części przy biurowcu, przy budynkach wspólnoty mieszkaniowej Szyperska 13 i dalszego fragmentu aż do mostu kolejowego.

W 1981 roku wykonano szereg prac naprawczych całości konstrukcji, w 2002 roku Miasto Poznań wyremontowało, krótki 72-metrowy odciek konstrukcji przy prywatnym biurowcu. Ta część jest w teoretycznie najlepszym stanie. W raporcie czytamy: wykonano tu szereg prac zabezpieczających dzięki czemu zjawisko osuwania się gruntu ustało, ale jak zaznaczono w raporcie „istnieje duże prawdopodobieństwo, że na pozostałych odcinkach muru może również zachodzić podobne zjawisko”

Specjaliści nie mogli tu uzyskać pełnej wiedzy o stanie konstrukcji opierającej się o prywatną działkę. „Dużym znakiem zapytania jest stan odciągów, gdyż ściana hali garażowej budynku „Szyperska Office Center” pokrywa się z linią tarczy oporowej ściągów […] istnieje prawdopodobieństwo, że na etapie budowy biurowca zdemontowano tarcze oporowe muru, a ściągi stalowe połączono bezpośrednio ze ścianą hali […] Jeżeli połączenie ściągów wykonano poprawnie nie powinno to wpłynąć na stateczność muru. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego powinien zweryfikować te zastrzeżenia także w przypadku budynków mieszkalnych.

Warto też przypomnieć, że ten fragment nabrzeża od strony ul. Estkowskiego miał być udostępniony poznaniakom. Taką deklarację składali w 2006 roku, również publicznie i w mediach, czołowi urzędnicy miejscy, gdy budowa ogromnego budynku nad rzeką, w miejscu dawnej chłodni, wywoływała społeczne protesty.

Fragment muru przy budynkach wspólnoty mieszkaniowej jest w stanie dostatecznym, a w najgorszym stanie, zagrażającym bezpieczeństwu, jest dalszy odcinek do mostu kolejowego. W raporcie czytamy: Elementy konstrukcyjne w wielu miejscach uległy całkowitemu zniszczeniu, powodując, że ściana nabrzeża nie ma oparcia i utrzymuje się tylko dzięki obciągom zakotwiczonym w teren.

Końcowy wniosek stwierdza: stan techniczny muru oporowego jest tu nieodpowiedni, jest stanem zagrożenia bezpieczeństwa budowli i występuje ryzyko katastrofy budowlanej.

Raport wskazuje, że nie należy dziś prowadzić prac budowlanych związanych z ewentualną zabudową mieszkaniową wielorodzinną bądź usługową na terenie przyległym do muru, ponieważ występuje tu ryzyko katastrofy budowlanej. Jakiekolwiek prace można podjąć po wykonaniu wieloetapowych robót zabezpieczających. Raport wskazuje też zapisy związane z bezpieczeństwem takie jak odsunięcie linii zabudowy na co najmniej 15 m i bezwzględny zakaz demontażu odciągów stalowych muru oporowego, czego skutkiem może być zakaz budowania garaży podziemnych.

Pilne jest natomiast, że teren ten należy oczyścić, uzupełnić gruntem, a ponadto należy też wykonać ogrodzenie, uzgodnione z Miejskim Konserwatorem Zabytków.

Koszty prac związanych z zabezpieczeniem konstrukcji wynoszą prawie 10,5 mln zł, w tym jak wskazują autorzy 2,3 mln na gruntach komunalnych.
Podstawowy problem dotyczy tego, kto poniesie koszty naprawy muru. Odmienne stanowiska mają tu różne organy Państwa i Samorządu.

Zdaniem Powiatowego Inspektora to na barkach wspólnoty ciąży obowiązek naprawy muru. Sąd w jednym z orzeczeń zaznaczył, że koszty jego utrzymania ponosi ten, kto odnosi z niego korzyść, dziś jest to Skarb Państwa, bo konstrukcja chroni przed wodą grunty przybrzeżne i zachowuje linię brzegową

Raport wskazuje także że pomimo wielu dokumentów nie ustalono precyzyjnej granicy muru oporowego. Odszukanie punktów granicznych nie jest możliwe ze względu na brak stabilizacji tych punktów lub brak możliwości ich odszukania.

Północny fragment muru nie ma określonego stanu prawnego. Szczególnie problematyczna jest działka, na której znajdują się budynku wspólnoty mieszkaniowej. W raporcie czytamy: „granica tej działki jest „niby” jasna, ale w połączeniu punktów [geodezyjnych] jest jeden, który nie jest uwzględniony w żadnych dokumentach. Ustalenie jest o tyle problematyczne, że należałoby zawiadomić wszystkich współwłaścicieli nieruchomości wspólnej, czyli aż 760 osób.

W czerwcu 2016 roku Rada Osiedla wystąpiła do Miejskiego Konserwatora Zabytków o wpisanie konstrukcji muru oporowego do rejestru zabytków. Niestety po tym wniosku Wojewódzki Konserwator Zabytków odmówił wpisania konstrukcji do rejestru ze względu na udział kilkuset stron w postępowaniu administracyjnym.

Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Starego Miasta: Jak to możliwe, że tereny nad rzeką zostały sprzedane deweloperom w sytuacji, gdy nie została ustalona precyzyjna granica działek. W tym fyrtlu prowadzone są kolejne inwestycje z głębokimi robotami ziemnymi, które mogą mieć wpływ na stan geologiczny, a tym samym na konstrukcję muru. Najwyższy czas, żeby władze miasta zaczęły poważnie rozmawiać o urbanistyce, bo dotychczasowe decyzje na tym obszarze są nie tylko dysfunkcyjne ale wpływają na bezpieczeństwo, nie służą zwykłym mieszkańcom i drenują kieszenie podatników

Andrzej Rataj, radny Miasta Poznania, Przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto: Od wielu lat apelujemy się do władz o podjęcie koniecznych działań zmierzających do ocalenia, zabezpieczenia i rewaloryzacji muru oporowego nad Wartą. W sierpniu 2017 roku wystosowałem w tej sprawie interpelację do prezydenta. Nasze interwencje podejmujemy w związku z troską o bezpieczeństwo ludzi i mienia w tej okolicy. Skutki możliwej katastrofy mogą zagrażać zdrowiu i życiu oraz majątkowi w wielkich rozmiarach. W ostatnich latach mur oporowy był szczególnie narażony na uszkodzenie lub zniszczenie w związku z intensywnymi pracami budowlanymi w pobliżu, wysokim albo niskim stanem wody w rzece.

Więcej przeczytacie także tutaj:

Share

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *