Pomnika Wypędzonych Wielkopolan – PRL czy nowoczesność?

Pomnika Wypędzonych Wielkopolan ma stanąć w Parku Marcinkowskiego. Rozumiem, że to ważne dla wielu poznaniaków.. żadna z zaprezentowanych w konkursie koncepcji mnie nie ujęła, wszystkie są bardzo zachowawcze. Podczas debaty zwróciłem uwagę, na obecny charakter parku, rekreacyjno – sportowy.

Wcześniej z inicjatywy Pawła Skrzypalika (Cyfrowe Lapidarium Poznania) pojawiły się tu także tablice upamiętniające istniejące w tym miejscu cmentarze.

[PS] Są trzy tablice, po jednej na każdy z tamtejszych chrześcijańskich cmentarzy: ewangelicki, katolicki i prawosławny. Pod ziemią pozostaje kilkadziesiąt tysięcy dawnych Mieszkańców Poznania. Ze względu na kontekst historyczny – to nie jest odpowiednie miejsce ani dla pomnika Wypędzonych.

Paweł Skrzypalik zwrócił także uwagę na plany eksponowania w sąsiedztwie pomnika i skate parku poniemieckich przeciwlotniczych szczelin – schronów z czasów II wojny, traktując to jako niespójność w narracji historycznej.
Wiele głosów zwracało uwagę na formę monumentalnych projektów, które przypominały te z czasów PRL-u.

Aleksandra Blaszak: Te projekty wyglądają tak, jakby ich autorzy nie bardzo rozumieli co właściwie mają upamiętnić. W żadnym z nich nie widać istoty wydarzeń, które mają być upamiętnione, nie mówiąc już o jakieś próbie wywołania emocji związanych z tamtymi wydarzeniami sprzed lat. Wysiedlenia Wielkopolan to jest bardzo mało znany temat, żeby nie powiedzieć, że właściwie nieznany. Być może należy rozpocząć od edukacji. Być może uczestnikom konkursu na pomnik należy wysłać książkę z opisem tamtych wydarzeń, alby dowiedzieli się o co chodzi z tymi wysiedleniami i dlaczego poznaniacy chcą postawić taki pomnik. Może czytając książkę poczują jakieś emocje i przeleją je na projekt pomnika. Bo obecnie to wygląda tak, że temat pomnika skojarzył się autorom projektów jakoś bardzo ogólnie z PRL-em i postanowili zrobić jakieś projekty 'w stylu PRL'.

Katarzyna Hełpa Liszkowska staromiejska radna zaznacza, że dużo mądrzejsze i popularnie w innych miastach jest upamiętnianie ludzi i wydarzeń poprzez sadzenie drzew czy wręcz parków… zdarza się czasem symboliczne drzewko, ale nadal dominuje tendencja do stawiania kosztownych pomników, na ogół pozostawiających wiele do życzenia pod kątem estetyki i formy… a żaden nigdy nie będzie piękniejszy, niż drzewo.

Tomasz Hejna, aktywista i moderator Gemeli Poznańskiej, pyta, czy musimy znów wycinać, aby upamiętniać?

Pytanie, jak rzeczywiście pomnik będzie wkomponowany w przestrzeń, skromne wizualizacje nie pozwalają na szerszą perspektywę!

Informacje o konkursie: http://poznan.sarp.org.pl/2021/07/08/konkurs-na-pomnik-upamietniajacy-wypedzenia-wielkopolan-w-czasie-ii-wojny-swiatowej

na zdjęciach: konkursowe projekty, pomnik Ofiar Holokaustu w Budapeszcie [wikipedia / CC]

Share